„Dwucylindrowa maszyna parowa obustronnego działania odpowiadała działaniem ośmiocylindrowemu silnikowi benzynowemu, a zasilana była parą z kotła rurkowego. Kocioł ten miał postać walca o średnicy 26 cali, tj. około 66 cm, zawierającego 99 rurek wodnych o średnicy około 12 mm każda i długich na około 40 cm. Kocioł owinięty był stalowym drutem i obłożony izolacyjną warstwą azbestu. Ogrzewanie kotła zapewniał główny palnik na paliwo płynne, samoczynnie regulowany w zależności od zapotrzebowania pary. Dodatkowy palnik postojowy służył do utrzymania ciśnienia pary na postoju i przez noc. Ponieważ płomień palnika był bladoniebieski jak w palniku Bunsena, przeto dymu w ogóle nie było i tylko lekki strumień skroplonej pary świadczył o ruchu tego cichego samochodu”. Tak opisuje mechanizm parowy samochodu Stanley Witold Rychter w książce Dzieje samochodu.
Firma Stanley Motor Carriage Company oczywiście reklamowała swoje samochody. Przyszli nabywcy mogli się z reklam dowiedzieć, że: „(…) nasz obecny pojazd składa się tylko z 22 ruchomych części, łącznie z najwyższego gatunku rozrusznikiem. Nie używamy sprzęgła, skrzyni biegów, koła zamachowego, gaźnika, iskrownika, świec zapłonowych, przerywaczy i rozdzielaczy ani innych delikatnych i skomplikowanych mechanizmów, koniecznych w samochodach benzynowych”.
Najbardziej popularnym modelem marki Stanley był typ 20/30 HP. „Jego maszyna parowa miała dwa cylindry obustronnego działania, o średnicy 4 cale, a skoku 5 cali. Silnik połączony był bezpośrednio z tylną osią, wahającą się w stosunku do osi przedniej na dwóch długich wahaczach. Drewniana rama była resorowana piórowymi resorami eliptycznymi (jak w powozach konnych). (…) Mechanizm napędowy miał dwie pompy do zasilania kotła wodą i po jednej pompie do paliwa i do oleju smarnego, napędzane przez tylną oś. Oś ta napędzała również prądnicę instalacji oświetleniowej Apple. Na przodzie samochodu znajdowała się chłodnica, będąca kondensatorem pary. Kocioł, znajdujący się w wolnej przestrzeni pod przednią maską i ogrzewany samoczynnie regulującym się palnikiem na naftę lub olej napędowy, wytwarzał parę pod dużym ciśnieniem. Czas gotowości do jazdy, przy pierwszym w danym dniu uruchomieniu pojazdu, nie przekraczał minuty, a przy dalszych – rozruch następował w dziesięć sekund”. Czytamy w Dziejach samochodu Witolda Rychtera.
Produkcje samochodów marki Stanley wstrzymano w 1927 roku.
Więcej zdjęć i krótka historia tych samochodów znajduje się na stronie http://oldcarandtruckpictures.com/StanleySteamer/

Ciekawe, co stało się z prototypem samochodu parowego firmy SAAB z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Fantastyczne jak na tamten czas osiągi, niewielkie zużycie paliwa, zupełnie nowatorskie rozwiązanie silnika – i po czterdziestu latach ani słowa na ten temat…