Les Invalides, Musée de l’Armée

Vive l’Empereur

Wybieramy się tym razem nie na jakieś lotnisko na przedmieściu, ale do Muzeum Armii zajmującego wielki kompleks budynków w samym centrum stolicy Republiki Francuskiej. Każdy sam może się przekonać jak wielkim miastem jest Paryż. Mimo to jeden rzut oka na mapę wystarcza, by stwierdzić, że osoby niezainteresowane chwałą francuskiego oręża czy epoką napoleońską znajdą dla siebie coś interesującego niedaleko Muzeum Armii. Wystarczy kilka minut spaceru lub krótka jazda metrem. Turyści „zaliczający” symbole wielkich metropolii oraz pożądający widoku Paryża z góry, przespacerują się 1,5 kilometra na zachód, by stanąć w tasiemcowej kolejce do wieży Eiffla. Ci usposobieni bardziej artystycznie przejdą się kilkaset metrów na północ do Sekwany, by jej brzegiem dotrzeć do Musée d’Orsay (około 1 kilometr na zachód) lub do Luwru (1,5 kilometra na wschód). Tym, którzy chcą od razu trafić do straganów bukinistów koło Notre Dame, polecam jednak skorzystanie z metra.

Metro paryskie jest samo w sobie atrakcją i jednocześnie najszybszym środkiem transportu w wielkiej metropolii, szczególnie w razie kilkudniowego pobytu – bo czy można być krócej w Paryżu? Bardzo polecam bilet Paris Visite i zostawienie samochodu na bezpiecznym parkingu hotelowym. Dojazd do muzeum jest bardzo łatwy skądkolwiek byśmy nie jechali, najbliższa stacja metra to Varenne na linii 13, a nie Invalides (RER C, 8, 13), można też wysiąść na La Tour-Maubourg na linii 8. L’Hôtel national des Invalides to naprawdę ogromny zespół budynków, pierwotnie szpital i hotel dla żołnierzy inwalidów, założony przez Ludwika XIV w drugiej połowie XVII wieku i zamieniony na muzeum (Musée de l’Artillerie – wówczas rozumiane jako muzeum uzbrojenia i wojska) w 1871 roku po klęsce Francji w wojnie francusko-pruskiej i proklamacji Trzeciej Republiki. Należy tutaj dodać uwagę praktyczną, muzeum ma tylko dwa wejścia, północne – od strony Sekwany i południowe, obok widocznej już z daleka złotej kopuły.

Les Invalides to kolejne z miejsc opisywanych w PPM, w których osoby zainteresowane mogą spędzić cały dzień, a może i dwa. Nie trzeba być wielkim znawcą epoki napoleońskiej, nie trzeba nawet specjalnie interesować się historią, a i tak pierwsze kroki kieruje się zwykle do sarkofagu cesarza, to w końcu najsłynniejszy grobowiec świata obok piramid egipskich i Tadż Mahal. Samo muzeum podzielone jest na tyle oddziałów, że trudno je nawet naraz wymienić. Dość powiedzieć, że o ile epoka starożytna reprezentowana jest raczej skromnie i nie dowiemy się tu wiele o hoplitach czy legionach rzymskich, to kolekcja zbroi, uzbrojenia i obrazów z okresu od XIII do XVII wieku zwala z nóg – w samej zbrojowni, czyli Galerii Uzbrojenia można spędzić kilka godzin. Epoka napoleońska z, jakżeby inaczej, licznymi elementami polskimi, bardzo ciekawe wystawy poświęcone Napoleonowi III, wojnie w latach 1870–1871, Trzeciej Republice i francuskim wojnom kolonialnym. Ekspozycja poświęcona I wojnie prezentuje się nieźle, ale w miarę jak zbliżamy się do drugiej wojny światowej, robi się mniej ciekawie, muzeum nie może pokazywać tego wielkiego konfliktu tak, jak byśmy mogli oczekiwać – nie ma tu miejsca na czołgi i samoloty, jest tylko trochę modeli i mundurów.

Adres to: Musée de l’Armée, Hôtel national des Invalides, 129 rue de Grenelle, 75007 PARIS, strona internetowa (francuska, w chwili pisania tego PPM inne wersje były „w przebudowie”) http://www.invalides.org/pages/visite.html. Warto na nią zajrzeć przed wizytą, bo np. godziny otwarcia to sprawa nieco skomplikowana – otwarte w każdy dzień poza pierwszym poniedziałkiem każdego miesiąca (ale w lipcu, sierpniu i wrześniu otwarte i wtedy) oraz 1 stycznia, 1 maja, 1 listopada i 25 grudnia. Godziny otwarcia to 10 do 17 w okresie jesienno-zimowym (od 1 października do 31 marca) i od 10 do 18 w sezonie wiosenno-letnim. Paryż jest miastem wielkim i nietanim, ale bilet do Les Invalides nie jest drogi, bo kosztuje 9 euro. Są też różne, czasem dość dziwne zniżki, np. 7 euro dla posiadaczy wspomnianego wyżej Paris Visite i darmowy wstęp dla młodzieży do lat 18, ale dla młodzieży z Unii Europejskiej już do 25 lat. O nieładnie, niby stolica świata, a dyskryminuje młodych militarystów pielgrzymujących zza mórz.

 

Tagi: ,

Powiązane artykuły: