www.mt.com.pl
Forum serwisu internetowego MT

Zrobiłem to sam - Jak zrobić najprostszą rakietę?

zygzak - Nie Lis 14, 2010 16:52
Temat postu: Jak zrobić najprostszą rakietę?
Cześć

Chciałbym zrobić rakietę taką żeby wzniosła się chociaż na 10 metrów. Czy ktoś mi pomoże się za to zabrać ?

Krawacik3 - Nie Lis 14, 2010 16:56

Butelka + H2O + sprężarka + korek = 35 metrów wysokości lotu.
Wujek Cię nie zje.
www.google.pl

zygzak - Nie Lis 14, 2010 17:11

A jak nie mam sprężarki? materiały wybuchowe ? :twisted:
PD - Nie Lis 14, 2010 22:20

Nie trzeba ani sprężarki, ani materiałów wybuchowych, ani nawet Googla - wystarczy na początek przejrzeć nasze Archiwum (hasło rakieta):

Na start polecam oczywiście najprostsze MT-08 ew. też tu (ta druga "linka" powinna być bardziej dostępna - Archiwum MT ma chyba drobną usterkę przy tym artykule...).

Mimo że "tylko" pneumatyczna - lata 10m pionowo w górę i do 30m w dal. Odpowiedni dla nich wątek na tym forum znajduje się tutaj.

Powodzenia!
PD

zygzak - Pon Lis 15, 2010 20:27

Dzięki :mrgreen:
Krzyniu - Sob Lis 27, 2010 11:53

Siema ja uczęszczam na koło modelarskie i co nieco o tym wiem :) ) Możesz zrobić rakietę na karmelki (cukier z saletrą)... Kumpel zrobił kiedyś całkiem sporą to wystrzelona pod kątem ok 20 stopni leciała ze 100 metrów ;) A i można umieścić zapalnik z kapiszona i czarnego prochu ;) ) Ale to dla ,,wprawionych i odpowiedzialnych'' 200 gramów takiej mieszanki i odpowiednia rakieta i masz ziemia-ziemia że Fiata 126p nieźle sponiewiera xD A jazda to jest dopiero jak wpadnie do środka xD Oczywiście pustego Malucha... ;)
zygzak - Czw Gru 02, 2010 18:57

Cześć! Ale jak konkretnie się za to zabrać? :?:
Fox - Pią Gru 03, 2010 06:14

Na google jest tego na pęczki :)
Wystarczy hasło 'rakieta na saletrę/karmelek', a reszta pójdzie już gładko.
Jeżeli chcesz, to dzisiaj po szkole mogę wstawić opis na ciekawy korpus silnika oraz dyszę. Jak posiadasz około 3-5 zł, to możesz zainwestować w szkło wodne, które na pewno dobrze spożytkujesz :)

zygzak - Sro Gru 08, 2010 09:38

Jaki korpus i dysze? Jak wstawisz opis to będę wdzięczny :grin: :grin:
Fox - Sro Gru 08, 2010 23:04

Dzisiaj już nie dam rady, ale jutro po szkole postaram się coś wykombinować.
Na początek znajdź takie materiały jak:
- plastikowa rurka, a najlepiej strzykawka o poj. 10ml
- 2-3 kartki A4, zwykłego do ksero
- butelka szkła wodnego, w zupełności wystarczy 500ml
- pędzelek, najlepiej ciut większy, rozmiar 10-20
- pojemnik do rozcieńczenia szkła wodnego
- okładka po starym zeszycie brulionowym, albo inna tektura o grubości min 1mm
- dziurkacz

Z dzisiaj to tyle.
Do jutra :)

Krzyniu - Sob Gru 11, 2010 22:18

Może też być papierowa obudowa. Doskonale nadaje się ta cienka rurka z folii aluminiowej. Gdy taką zrobisz, odlej z gipsu krążek grubości ok 2.5-3cm troszkę większy niż wewnętrzna średnica rurki. Zrób w nim dziurkę na wylot ok 1-2mm śr. i z jednej strony poszerz na taki lejek jakby żeby gazy się odpowiednio formowały ;) . Wsadź go do rurki ciasno ale to bardzo ciasno! Teraz od drugiej strony wsadź jakiś pręt zwilżony olejem roślinnym do środka rakietki i trzymając go zalewaj rurkę karmelem. Gdy karmel zacznie zastygać tzn. zrobi się gęsty to wyjmij ten pręt. Pręt ma pozostawić otwór przez całą długość karmelu gdyż palący się karmel wydziela dużo gazów i żeby ten gaz mógł ulatniać się potrzebuje otworu ;)
Johnny Łódzki - Nie Gru 12, 2010 21:38

Krzyniu napisał/a:
Pręt ma pozostawić otwór przez całą długość karmelu gdyż palący się karmel wydziela dużo gazów i żeby ten gaz mógł ulatniać się potrzebuje otworu ;)

Takiej herezji jeszcze nie słyszałem :razz:

Bez kanału gazy będą wylatywać dużo wolniej, bynajmniej nie z powodu "blokowania" przez coś.
Tu chodzi o zwiększenie powierzchni - bez kanału spala się powierzchniowo tylko czoło, natomiast w ziarnie z kanałem, pali się cała powierzchnia kanału, przez co zwiększa się ilość wytwarzanych gazów i ciśnienie, które przyspiesza spalanie.

Krzyniu - Pią Gru 17, 2010 15:42

Między innymi;) Kolega Dżony dopełnił moją herezje xD
Toshek - Nie Gru 19, 2010 11:42

Dobra, to ja ci tu odpowiem :>
To by było tak, do rakietki są rożnego typu paliwa.
Jest to p.cz ( czarny proch) - do wykonania potrzebujesz Siarki,Saletry potasowej,Węgla drzewnego wszystko zmielone na pył. UWAGA
Pamiętaj że produkcja czarnego prochu w Polsce jest nielegalna!!!


Karmelek(Saletra potasowa z cukrem) - Naprawdę z tym jest wiele roboty, lepiej spisuje się jako świeca dymna.


To przejdźmy do korpusu:
Korpus nie może być z metalu ani z żadnych rzeczy twardych, ponieważ jeżeli by doszło do wybuchu to możesz dostać odłamkiem.

Najlepszy jest do tego papier + vicol.
No to dobra mamy kartki a4 i vicol ale co dalej!?
Tniesz 5 pasków z papieru(wielkość żależy od wielkości twojego silnika) muszą być takiej samej długości.


Do jakiegoś pojemnika dodaj troszeczke wody i vicolu w proporcjach 1:1
Teraz szukamy jakiejś rurki(Nie umiem się wysłowić :D ), polecam baterie :>
obklejasz naszym paskiem baterię tzn tak, nakładasz 1 pasek na baterie i sklejasz go przy każdym owinięciu! Ciągle nakładasz vicol z wodą na papier.
Dobra skończyłeś ścianka ma dajmy na to 5mm.
No to bierzesz kolejny pasek i owijasz ten papier który już nawinąłeś na bateri ^^ I tak aż do ostatniego paska..

No to mamy korpus, ale co teraz?!
Teraz musimy zrobić jedną zatyczkę polecam porwać 2 paski papieru toaletowego i na niego wylać troszeczke vicolu tak aby było łatwo go formować i wkładamy do 1 części naszego korpusu tak aby wchodziło ciężko teraz polecam to czymś ubić aby nasza zatyczka nie przepuszczała powietrza.
Teraz dajemy mu wyschnąć 3h wystarczy.
Do środka wsypujemy Proch czarny i mocno go ubijamy!
1 zatyczka jest.


więc dajemy jakąś chusteczke tam gdzie daliśmy nasz p.cz i robimy znowu naszą zatyczke ze srajtaśmy, polecam dać troche trociń ponieważ nasz proch czarny wchłonie
całą wodę z zatyczki i się nie odpali, robimy nie za duża i nie za małą dziurę w papce ze srajtaśmy jak wyschnie i wsadzamy lont lub zimny ogień.

Teraz musimy przykleić nasz silnik do jakiegoś patyka, polecam zrobić patyk z patyczków do szaszłyków.

Wkładamy naszą rakietkę do butelki odpalamy i uciekamy a nóż widelec wybuchnie.
Brawo! Zrobiłeś rakietę :mrgreen:


PS:
Sorki za to chaotyczne pisanie, po prostu nie umiałem się wypowiedzieć

Johnny Łódzki - Nie Gru 19, 2010 15:50

Toshek napisał/a:

Karmelek(Saletra potasowa z cukrem) - Naprawdę z tym jest wiele roboty, lepiej spisuje się jako świeca dymna.

I jedno i drugie ma wady: karmelek jest higroskopijny (ale kaloryfer sobie z tym wyśmienicie radzi), za to proch czarny długo schnie i trzeba go ubijać - a to powoduje, że ziarno jest niejednorodne i silnik może nawet wybuchnąć.

Toshek napisał/a:

Teraz dajemy mu wyschnąć 3h wystarczy.
Do środka wsypujemy Proch czarny i mocno go ubijamy!

Po pierwsze korpus musi wyschnąć całkowicie, żeby się nie rozlazł i żeby paliwo nie zawilgotniało bardziej niż powinno.
Po drugie, stosując Twój przepis, całe paliwo się zaraz rozsypie. Trzeba je delikatnie zwilżyć, żeby chciało się sklejać w grudki. Nie ubija się też całego paliwa na raz, tylko robi się to małymi porcjami.

Toshek napisał/a:
proch czarny wchłonie
całą wodę z zatyczki i się nie odpali

Dlatego warto zainwestować w poxilinę, która starczy na naprawdę długo, z nie powoduje tego typu problemów.

Toshek napisał/a:

lont lub zimny ogień.

Zimny ogień nie jest najlepszym pomysłem, bo pali się wolno, bardzo gorąco i przez to niszczy dyszę. Poza tym zostawia całą masę popiołu na drucie i przez to może zatkać dyszę, a to powoduje tzw. CATO.

Toshek napisał/a:

Teraz musimy przykleić nasz silnik do jakiegoś patyka, polecam zrobić patyk z patyczków do szaszłyków.

Nie powiedziałeś nic o środku ciężkości, który musi być 1cm za wylotem dyszy.

Toshek - Nie Gru 19, 2010 20:05

Poxilina wystarczy na długo tak? Zależy od grubości korpusu :) .

No nie wiem, moje korpusy schną właśnie w 3h. :)

Jeżeli ktoś nie ma lontu visco to co ma zrobić?

Dziwne, robię zawsze tak rakietki i lecą?
Nie rozumiem ciebie po co mam zwilżać p.cz jeżeli ubije go wsadzę chusteczkę która blokuje wysypanie się silnika? Można też zastosować dekstrynę.


A po 2, może kolega zacznie od zwykłego utleniacza(np saletra) + cuker ? Najpierw jakieś świece dymne aż dojdzie do wprawy?

Dajesz komuś 10kg anfo, i ma je odpalić jak bez doświadczenia to zrobi? Do anfo potrzebny jest inicjator HMTD np.

Ludzie którzy od razu biorą się za FB tracą ważne kończyny, bo ubijają tą oto substancje...

A później matka w uwadze ryczy że synkowi rękę urwało albo go zabiło..

Tak samo metalowe korpusy lub gaśnice+saletra lub termit...

Tak więc kolego, nie bierz się za takie rzeczy jeżeli nie przestrzegasz zasad bhp, saletra też może wybuchnąć, tak samo od razu karmelek!?,Zapali mu się w domu i co? :>
Ja akurat takich przykrych sytuacji nie miałem ponieważ 1 gotowałem wosk wlewałem do jakiegoś kubeczka i szybko wsypywałem saletre z cukrem, nic nie podgrzewałem :mrgreen:

Johnny Łódzki - Nie Gru 19, 2010 20:51

Będę odpowiadał po kolei, na to, co napisałeś, oddzielone enterami.

Jeśli mówimy o rakietkach amatorskich średnicy max 2 cm, to starczy na kilkadziesiąt takich rakietek - po co nam więcej na raz? ;)

Jeśli schną całkowicie, to nie widzę problemu.

Zamiast visco trzeba użyć stopinki, albo balsy nasączonej azotanem potasu.

Widocznie dajesz tak długi i ciężki patyk, że rakietka jest dobrze wyważona ;)
Nie holendruje w powietrzu? Leci prosto jak pocisk?

Jeśli proch będzie mógł się wysypywać, to proch będzie sypki i wybuchnie. Chyba nie wiesz co to jest ziarno paliwa... Ciekawe jak chcesz uzyskać dobry ciąg na sypkim paliwie... Co do dekstryny - wiesz jaką ona ma rolę? Spaja ZWILŻONE wodą paliwo. Zwilżanie to konieczność.

A od czego niby zaczyna używając prochu czarnego/karmelki? Nie rozumiem Cię...
Tego o anfo to już w ogóle nie rozumiem. Wziąłeś to kompletnie z dupy - czy ja gdzieś wspominałem o MWK/MWI, lub czymkolwiek poza paliwami rakietowymi?

Doskonale wiem, czym grozi ubijanie zwykłego fotobłysku. I wcale nie trzeba go ubijać ;/

To o ryczącej matce pominę - zgadzam się z tym co piszesz.

Z tym też się zgadzam - widziałem kretynów odpalających petardę w dezodorancie od zapałki i na dodatek stojących w kółku 3m od niego.

Sama saletra nie wybuchnie ;) Poza tym śmiem twierdzić, że nawet w saletrę z magnezem i siarką można walić młotkiem i nie wybuchnie. To bezpieczny utleniacz. Jeśli ktoś nie potrafi rozpuścić cukru, to niech nie bierze się za pirotechnikę. Kto mówi o robieniu karmelka w domu?

Zauważ, że dodając wosku otrzymasz niezłą świecę dymną, ale na pewno nie paliwo rakietowe. Twoim sposobem też można robić karmelka - podgrzewasz cukier (najlepiej z kroplą gliceryny) do rozpuszczenia i dodajesz szybko dobrze zmieloną saletrę. Gotujesz na naprawdę minimalnym ogniu.
Poza tym kto normalny robi duże ilości karmelki w domu? Zawsze, gdy śni mi się budowa rakiet, używam nie więcej niż 10g karmelki i smażę to powolutku w parowniczce.

Warto też pamiętać, że jeśli testuje się próbkę, nawet wielkości 2mm, to ZAWSZE trzeba to robić w innym pokoju, z dala od mas pirotechnicznych. Paliwo rakietowe całkiem nieźle lata ;)

Toshek - Nie Gru 19, 2010 22:38

Holenderować holenderuje ;D.
Z anfo chodziło mi o przykład, że jeżeli dałbyś komuś kto nie przestrzega zasad bhp, nie wie co to jest MW nie zdetonuje tego.
Rakietki mi wychodziły dobrze, nawet do góry dodawałem trochę FB oraz gwiazdki, to był efekt całe niebo było jasne.

Johny, robisz sam petardy na sylwestra?
Ja tam stuffik za 200 zł + wulkan jutro robię na p.cz + Fe, ubijam loncik visco i elegancko iskrzy. 115 gramowy, może jakąś szelkę zrobię, ale to jak będzie mi się chciało gwiazdki toczyć i proch miotający robić akurat moździerz dostałem od sąsiadki :D
Na pewno zrobię jakiegoś fugasa ale to 1 dzień przed sylwestrem, no bo wiesz FB to tam zapalny od wilgoci, i tarcia.
Mój proch schnie tak z 2dni, i jest gotowy.

PS: Johny co ty na kategorie pirotechnika na tym forum, no ale to by było jakąś prośbę pisać do adma by się tam kilka poradników zrobiło a to też jest przecież w sensie technika no wiesz korpus itd.. ?:D

Pozdrawiam
Toshek :>

Johnny Łódzki - Pon Gru 20, 2010 18:20

No i właśnie dlatego holendruje, że niewyważona ;)
Z anfo może i tak, ale IMO ten przykład nie ma sensu.

Ja tam nie robię pirotechniki, przecież to nielegalne :lol:
Czasem mi się tylko coś przyśni, że zrobię jakąś szelkę, czy rakietkę...

115g wulkan? Nie szkoda Ci takiej masy odczynników? :razz:

Jestem na nie, jeśli chodzi o pirotechnikę. Od tego są oddzielne fora, a nie forum MT. Poza tym w dziale piro mogłoby się zrobić niebezpieczne stężenie piromanów, a oni jak wiadomo są niestabilni i mogliby ulec autodestrukcji w realu ;)

Toshek - Pon Gru 20, 2010 20:39

To znaczy tak, teraz mam już 119g p.cz i okazało się że to trochę dużo wulkan będzie miał ze 40 gram, okaże się dopiero jak to wszystko wyschnie.
Bratu może zrobię jakiś wulkanik 20 gramowy, ojcu i tyle.
Teraz mam korpus z 0,5m, akurat na świece dymną, przygotowywuję się do sylwestra..
Może jakąś kijankę zrobię lecz dodam coś do góry, do paliwa gold dodam troche fe dla jasnych iskierek podczas wylotu, a do góry jakiś 2 korpus a do środka kilka gwiazdek i proch czarny i powinno się udać co prawda nie chce mi się toczyć gwiazdek no ale jak trzebaa... :>
Ogólnie to spełnij te sny ;P

Krawacik3 - Pon Gru 20, 2010 21:17

Johnny Łódzki, dobrze mówi, że nie chce kategorii Pirotechnika, bo to jest forum MŁODEGO Technika. Pomyśl sobie, ojciec nie wie co to jest KNO3, kupuje dziecku (10-11lat) 100g saletry, a dziecko myśli "przecież na forum piszą, że to takie łatwe, zrobię w kuchni duża rakietę na sylwestra". A dalej to wiesz co :smile: . Ja także jestem na nie.
Toshek - Pon Gru 20, 2010 22:44

A tam kno3 to jeszcze nic zwykły dym :>, Chloran potasu + Al (Fotobłysk) samobójcy dodają do tego siarki polepsza osiągi no ale robi się jeszcze bardziej niestabilne To jest już naprawdę niestabilne, kilka gram i jesteś oślepiony, a w dobrym korpusie wybucha z siłą achtunga :>
Pirotechnika nie jest niebezpieczna, jazda samochodem jest tak samo niebezpieczna jak pirotechnika. Niedoświadczony pcha się do FB urwie mu rękę. Do samochodu wejdzie idiota który nie umie prowadzić, i chce od razu wyjechać na autostrade i jeździć..

Ojciec kupuje dziecku saletrę no i co? jak miałem 8 lat to już się bawiło z tego typu rzeczami.
A karmelek można zrobić bezpieczniej, roztapiasz do bulgotania, wylewasz do szklanki, dodajesz saletry z cukrem i mieszasz, później szybko do korpusu, robisz kanały dla szybszego spalania i wkładasz lont/zimny ogień i dymi :>

Johnny Łódzki - Pon Gru 20, 2010 23:01

Nie musiałeś pisać tego o fb...

Co niby roztapiasz do bulgotania?

Toshek - Wto Gru 21, 2010 14:58

Parafina/wosk
Pirotechnika nie jest dla każdego, tak samo prowadzenie także nie jest dla każdego.

Krawacik3 - Wto Gru 21, 2010 21:21

To ja miałem niezłą przygodę, robiłem karmelka i musiałem pilnie wyjść za potrzebą :mrgreen: . Przychodzę, a tu pod sufitem(piwnica) pełno dymu. Pewnie z tym 8 lat to przesadziłeś, ale miałeś jakieś pojęcie o BHP :smile: ?
Johnny Łódzki - Wto Gru 21, 2010 21:26

Krawacik3 napisał/a:
To ja miałem niezłą przygodę, robiłem karmelka i musiałem pilnie wyjść za potrzebą :mrgreen: .

Gratulacje....
Ludzie to jest paliwo rakietowe, a nie zupa ;/

@Toshek, jak dodajesz parafiny to się nie dziw, że Ci świeca dymna zamiast rakiety wychodzi :lol: :lol: :lol:

Toshek - Wto Gru 21, 2010 23:04

Z pojęciem o BHP to było trudno, puszkowe korpusy , strach było robić karmelek...
Co tam jeszcze, odpalałem to fajkami - ciągniesz fajke, nie zaciągałem się wrzucałem i się odpalało :D

Johnny Łódzki - Wto Gru 21, 2010 23:41

Toshek napisał/a:

Co tam jeszcze, odpalałem to fajkami - ciągniesz fajke, nie zaciągałem się wrzucałem i się odpalało :D

Wbrew pozorom to bardzo dobry sposób odpalania - robi się specjalne lonty, które się żarzą i właśnie nimi się odpala np. na wietrze, gdzie płomień nie ma najmniejszych szans.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group